Autor: Dariusz Olejnik 2014-12-09

Wezwanie do zapłaty – następne kroki

Jeśli dostaniemy wezwanie do zapłaty to zazwyczaj oznacza, że wierzyciel stracił do nas cierpliwość i zaufanie . Co wtedy robić? Najprostsza odpowiedź brzmi: „zapłacić”. Nie zawsze to jednak jest takie proste. Co zrobić, gdy wezwanie mamy w ręku, a portfel pusty?

Wezwanie do zapłaty – następne kroki


Jeśli dostaniemy wezwanie do zapłaty to zazwyczaj oznacza, że wierzyciel stracił do nas cierpliwość i zaufanie . Co wtedy robić? Najprostsza odpowiedź brzmi: „zapłacić”. Nie zawsze to jednak jest takie proste. Co zrobić, gdy wezwanie mamy w ręku, a portfel pusty?

Jeśli otrzymaliśmy wezwanie do zapłaty to w pierwszej kolejności powinniśmy skontaktować się z wierzycielem. Ważne, by wiedział, że chcemy wywiązać się z umowy , tylko mamy chwilowy dołek finansowy. Jeśli to możliwe, warto umówić się na osobiste spotkanie, wziąć ze sobą dokumenty, potwierdzenia, np. pilnego nagłego wydatku, który nie pozwolił nam spłacić należności. Warto wcześniej zastanowić się, do czego właściwie chcemy przekonać wierzyciela i w jaki sposób chcemy go przekonać, że należność zostanie zapłacona, lecz w późniejszym terminie.

Porozmawiaj z wierzycielem

Osoby, które pracują, mogą jako argumentu użyć dodatkowej pracy lub dodatkowego dochodu. Ci, którzy prowadzą działalność gospodarczą, mogą próbować przekonać wierzyciela np. za pomocą lukratywnego zlecenia, które właśnie realizują. Jeśli uda nam się udowodnić, że problemy z płatnością są jedynie chwilowym problemem, nie powinien podejmować żadnych dalszych kroków prawnych.

Gorzej, jeśli jest to nasze kolejne spóźnienie, a wierzyciel nie chce przedłużyć terminu spłaty. Część osób szuka wtedy pieniędzy, nie patrząc na koszt ich pożyczenia. Jest to niebezpieczne, ponieważ biorąc pożyczki „na mieście” czy od nieznanych nam osób, łatwo wpaść w spiralę zadłużenia, z której wydostać się będzie dużo trudniej niż z obecnej sytuacji.  Czasem koszty takiej pożyczki to nawet ponad 100 proc. miesięcznie. Jeśli ich nie będziemy płacić, możemy stracić majątek, a nawet i zdrowie.

Opracuj plan spłaty

Zanim podejmie się jakieś kroki, warto usiąść, wziąć kartkę i długopis i zastanowić się, jak wyjść z sytuacji. Jaką kwotę jestem winien? Jaką kwotę mogę zapłacić? Na jakie raty mógłbym podzielić zadłużenie? Czy jest możliwość, by zdobyć dodatkowe źródło dochodu, tak aby kwota, którą jestem winien, mogła być w miarę szybko spłacona? – te pytania trzeba sobie zadać przed podjęciem jakichkolwiek kroków, a już zwłaszcza drastycznych.

Pół biedy, jeśli jesteśmy w stanie zapłacić część zaległości. Możemy wówczas iść do wierzyciela i pokazać mu tzw. dobrą wolę. Oczywiście nie chodzi tu o sytuację, gdy ktoś jest winny kilkadziesiąt tysięcy złotych, a przychodzi ze „stówką”, ale 20-30 proc. kwoty może już być dla wierzyciela powodem, by uwierzyć w wiarygodność dłużnika.

Zabiegaj o ugodę z wierzycielem

Osoby, które są chwilowo bezrobotne, mogą poprosić o dodatkowy czas na rozpoczęcie pracy. Jeśli będzie to krótki termin, a szanse na zdobycie pracy duże, wierzyciel powinien zgodzić się na naszą prośbę. Wierzyciel może również wspólnie z dłużnikiem ustalić kwotę przyszłych rat, tak aby nie były zbyt dużym obciążeniem dla dłużnika.

Nie dopuść, byś z wierzycielem spotkał się w sądzie

Pozostawienie wezwania do zapłaty bez reakcji nam się nie opłaca. Po zbagatelizowaniu przez nas takiego dokumentu wierzyciel może skierować sprawę na  drogę sądową. Jeśli ją przegramy, do długu, oprócz odsetek, dojdą nam jeszcze koszty sądowe. Jeśli nadal nie będziemy płacić, dojdzie nam również koszt komornika. Ten może zlicytować nasze rzeczy za część ich wartości, przy czym doliczy nam dużą część kwoty jako koszty egzekucyjne. Warto więc zawczasu zapobiec takiej sytuacji.

 

 



ZOBACZ TAKŻE

KATEGORIA: Jak spłacić dług

N
E
W
S
L
E
T
T
E
R