Autor: Ilona Synowiec 2016-05-05

Oszczędzanie a standard życia, czyli z czego zrezygnować, by nadal żyć na dobrej stopie?

Gdy nasze zobowiązania staną się wystarczająco duże, by zajmować znaczącą pozycję w domowym budżecie, musimy pomyśleć o zmianie niektórych przyzwyczajeń. Niektóre z nich można zmodyfikować w taki sposób, by nasz komfort życia nie uległ dużej zmianie.

Oszczędzanie a standard życia, czyli z czego zrezygnować, by nadal żyć na dobrej stopie?


Gdy nasze zobowiązania staną się wystarczająco duże, by zajmować znaczącą pozycję w domowym budżecie, musimy pomyśleć o zmianie niektórych przyzwyczajeń. Niektóre z nich można zmodyfikować w taki sposób, by nasz komfort życia nie uległ dużej zmianie.

Oszczędzanie warto zacząć od przyjrzenia się codziennym rachunkom. Być może znajdziemy wśród nich te, które opłacamy zupełnie niepotrzebnie. Przykładem może być abonament na drugi telefon komórkowy, który utrzymujemy "na wszelki wypadek". Jeśli wszyscy w domu mają telefony komórkowe, może warto zrezygnować z telefonu stacjonarnego? Warto przyjrzeć się również opłatom za poszczególne telefony. Jeśli każdy w rodzinie ma wykupiony abonament w innej sieci, może warto z końcem umów poprzenosić je do jednego – najbardziej opłacalnego – operatora. Tym bardziej, że w ofercie pojawiły się obecnie "taryfy rodzinne", które pozwalają na znaczne obniżenie kosztów dla całej rodziny.

Warto również przyjrzeć się rachunkom za prąd, gaz itp. W sieci znajdziemy wiele poradników, w jaki sposób tu można zaoszczędzić. Przykładowo wyłączanie wi-fi, gdy nikogo nie ma w domu, może nam dać spore oszczędności. Warto też zwracać uwagę na oszczędzanie energii poprzez wyłączanie światła czy zwracanie uwagi, by telewizor i radio nie były włączone na darmo.

Kolejnym pomysłem na oszczędzanie jest weryfikacja codziennych domowych zakupów. Niekoniecznie trzeba rezygnować z niektórych produktów, czasem warto jednak zmienić sklep. Zamiast kupować w drogim warzywniaku pod blokiem, można przejść kilkaset metrów dalej, do supermarketu, gdzie te same produkty kupimy o kilkadziesiąt procent taniej. Warto też poszukać zamienników niektórych drogich produktów. Zdarza się, że płacimy tylko za markę, a ten sam produkt z tymi samymi właściwościami, możemy kupić w dyskoncie za połowę ceny.

Warto przeanalizować też nawyki żywieniowe. Jeśli zazwyczaj jadamy "na mieście", warto ograniczyć kupowanie gotowych posiłków na rzecz gotowania samemu. Niektóre potrawy można przygotować na kilka dni, wówczas nawet zmęczeni po pracy możemy po prostu odgrzać sobie obiad. Takie oszczędzanie pozwoli nam również na większą kontrolę naszego pożywienia.

Warto również zrezygnować z karnetów na usługi, z których rzadko korzystamy. Nielimitowane wejście na siłownię czy basen, z którego korzystamy raz na dwa miesiące, można z powodzeniem zastąpić jednorazowymi biletami wstępu. 

Oszczędzanie warto wdrożyć też w naszym banku. Być może warto zmienić konto na bezpłatne, a zamiast trzech kart, za które trzeba płacić co miesiąc, można wybrać tylko jedną, niewykluczone że darmową.

Takie oszczędzanie nie powinno zbytnio zmienić naszego życia, jeśli jednak nadal będziemy mieli deficyt, warto zrobić szczegółowy spis wydatków z kilku miesięcy. Tam na pewno znajdziemy kolejne rzeczy, bez których z powodzeniem moglibyśmy się obyć.



ZOBACZ TAKŻE


N
E
W
S
L
E
T
T
E
R