Autor: Dariusz Olejnik 2015-02-26

Jak bezpiecznie wziąć kredyt i spłacić go na czas?

Jeśli bank lub firma pożyczkowa uważają, że stać nas na 4 tys. zł kredytu, a nie 5 tys. zł jak założyliśmy, nie powinniśmy się obrażać. Tylko kredyt skrojony na miarę nie przysporzy nam kłopotów

Jak bezpiecznie wziąć kredyt i spłacić go na czas?


Jeśli bank lub firma pożyczkowa uważają, że stać nas na 4 tys. zł kredytu, a nie 5 tys. zł jak założyliśmy, nie powinniśmy się obrażać. Tylko kredyt skrojony na miarę nie przysporzy nam kłopotów

Polacy najczęściej biorą pożyczki, aby kupić samochód, zrobić remont, ale też by wyjechać na wczasy. Przeciętne zadłużenie Polaka wynosi 17 tys. zł (dane BIK). Taki kredyt nie musi być ryzykowny, pod warunkiem że jako przyszli kredytobiorcy weźmiemy go na bezpiecznych warunkach. Wtedy też minimalizujemy ryzyko pojawienia się kłopotów ze spłatą. Co więc musimy zrobić, zanim się zadłużymy?

Sprawdzamy zdolność kredytową. Najczęściej o wysokości pożyczki, jaką chcemy zaciągnąć, decyduje obiekt naszego pożądania, np. nowy telewizor. Jeśli kosztuje on 5 tys. zł, to z góry zakładamy, że musimy znaleźć bank lub firmę pożyczkową, która udzieli nam kredytu na tę kwotę. To błąd. Owszem, możemy znaleźć wymarzony telewizor, ale powinniśmy skonsultować w banku, czy nas na niego stać. Jeśli bank uzna, że bezpieczniejszą opcją będzie dla nas zadłużenie na 4 tys. zł i to na trzy lata, a nie na dwa, jak zakładaliśmy, trzeba poważnie przemyśleć tę poradę. Najgorszym błędem, który moglibyśmy popełnić, to upierać się przy swoim. Zawierając niekorzystną umowę na wyższe miesięczne raty, możemy mieć kłopot z ich spłatą.

Odkładamy ratę przed zaciągnięciem pożyczki. To test, który powinny zrobić osoby niemające doświadczenia ze spłatą kredytu. Po tym, jak bank wyliczy nam wysokość miesięcznej raty, którą będziemy musieli spłacać po zakupie wspomnianego telewizora, w wysokości 4 tys. zł, powinniśmy przez miesiąc lub dwa żyć tak, jakbyśmy już zaciągnęli kredyt. W ten sposób przekonamy się, czy rata w wysokości kilkuset złotych będzie bardzo ciążyć na domowym budżecie, czy też nawet jej nie odczujemy. Może się okazać, że rata jest za wysoka i lepiej znaleźć tańszy model telewizora. Jeśli zaś utwierdzimy się w przekonaniu, że rata tej wysokości nie waży na finansach, możemy udać się po kredyt.

Porównujemy oferty. Niejeden kredytobiorca wybiera bank lub firmę pożyczkową, kierując się jedynie wysokością miesięcznej raty. Tymczasem koniecznie powinniśmy sprawdzić ogólne warunki spłaty, zapytać o wysokość odsetek za spóźnienie się ze spłatą, możliwość karencji tzw. wakacji kredytowych i dowiedzieć się, czy istnieją dodatkowe opłaty np. za rozpatrzenie wniosku. Powinniśmy dokładnie przeanalizować zapisy umowy, ale też zapytać znajomych o ich doświadczenia z danymi bankami lub firmami pożyczkowymi. Jeśli nawet po przeczytaniu umowy i rozmowie ze znajomymi wciąż mamy wątpliwości odnośnie zapisów w umowie, możemy zadzwonić do rzecznika praw konsumenta (informacje są na stronie www.uokik.gov.pl). Sprawdza się stare porzekadło, że kto pyta, nie błądzi.

Negocjujemy z własnym bankiem. Jeśli od kilku lat jesteśmy stałymi klientami X banku, do którego wpływa nasza miesięczna pensja, możemy próbować wynegocjować w placówce najlepsze warunki. Stali klienci banków często mogą liczyć na specjalna ofertę i np. obniżoną prowizję.

Rozważamy ubezpieczenie kredytu. Tak, ubezpieczenie podwyższa miesięczną ratę najczęściej o kilkadziesiąt złotych (stawki różnią się od wysokości kredytu, długości spłaty i instytucji udzielającej kredytu), ale rozważmy jego zakup, zwłaszcza gdy jesteśmy jedynym żywicielem rodziny. W momencie gdy przydarzy nam się wypadek i nie będziemy mogli spłacać rat, zrobi to za nas ubezpieczyciel.

Uważamy na oszustów. Jeśli bank lub znana firma pożyczkowa odmówi nam kredytu, oznacza to, że nie powinniśmy go brać. Nie szukajmy jakiegokolwiek podmiotu, który wesprze nas finansowo, bo możemy wpaść w duże kłopoty. Bywa, że podejrzane firmy pobierają opłaty już za to, że ich doradca spotka się z nami na konsultacje w sprawie kredytu. Standardem są kruczki w umowach, dodatkowe opłaty manipulacyjne i kosmiczne odsetki.  

Przy drugim lub kolejnym kredycie myślimy o konsolidacji. Bywa, że spłata jednego kredytu idzie nam na tyle dobrze, że już myślimy o zaciągnięciu kolejnego. Zadłużając się po raz drugi, trzeba ponownie przejść przez te wszystkie punkty. Myślenie, że skoro z jednym dajemy radę, to i z drugim damy, jest złudne i niebezpiecznie. Co więc zrobić? Najrozsądniej byłoby wstrzymać się do czasu, aż spłacimy pierwszy dług. Jeśli jednak pilnie potrzebujemy gotówki, warto skonsultować w banku możliwość zaciągnięcia kredytu konsolidacyjnego. Taki rodzaj kredytu scala wszystkie długi i na naszych barkach jest wciąż jedna rata spłacenia.



ZOBACZ TAKŻE

KATEGORIA: Jak spłacić dług
TAGI: kredyt

N
E
W
S
L
E
T
T
E
R