Autor: Dariusz Olejnik 2015-03-10

Jak wychodzić z długów?

Pozbywanie się długów to walka. Potrzebna jest dobra strategia i silna wola, a w chwilach kryzysu spotkanie z przyjaciółmi. Najgorsze co może zrobić osoba zadłużona to zamknąć się na świat

Jak wychodzić z długów?


Pozbywanie się długów to walka. Potrzebna jest dobra strategia i silna wola, a w chwilach kryzysu spotkanie z przyjaciółmi. Najgorsze co może zrobić osoba zadłużona to zamknąć się na świat

Styczeń – nowa lodówka

Luty – prezenty okazji Walentynek

Marzec – duże zakupy na święta Wielkanocne

Kwiecień – ubezpieczenie auta

Maj –wyjazd na majówkę

Czerwiec – rezerwacja wczasów

Lipiec – urlop, czyli potrzebna gotówka na wyjazd

Sierpień – wyprawka szkolna dla dziecka

Wrzesień – zakupy ubrań na sezon jesienno-zimowy

Październiku – kurs językowy

Listopad – przedświątecznie odchudzanie na siłowni

Grudzień – zwiększone wydatki święta i Nowy Rok

Na czas spłacania długów trzeba zejść na dół piramidy Maslowa

W każdym domu lista wydatków „nadprogramowych”, czyli tych spoza obowiązkowej listy, nieco się różni. Przemyśl jednak miniony rok i stwórz podobną listę. Zobaczysz w ten sposób, w jakim miesiącu wydałeś znacznie więcej niż na najbardziej podstawowe potrzeby w piramidzie Maslowa, czyli jedzenie, mieszkanie, odzież.

Potem będziesz mógł albo wykreślić zbędny wydatek z listy (w powyższym przykładzie to np. spa z okazji Walentynek, majówka, telewizor, wczasy, zakupy ubrań z nowej kolekcji, siłownia i basen) albo poszukasz oszczędności (robiąc skromniejsze zakupy świąteczne, kupując wyprawkę szkolną, wybierając ubezpieczenie, wybierając kurs językowy). Ten pierwszy krok pozwoli zaoszczędzić kilkanaście tysięcy rocznie. Jeśli więc masz na barkach kilka długów, najpewniej jeden uda ci się spłacić.

Mając za sobą cięcia w budżecie rocznym, musisz w podobny sposób zweryfikować miesięczne wydatki. Zacznij oszczędzać wodę, wyłączaj światło i sprzęty z gniazdek, bo to przełoży się na tańsze rachunki. Szukaj tańszych produktów i jeśli trzeba rób zakupy w kilku sklepach. Różnice na jednym produkcie sięgają nawet kilku złotych. Tylko życie z kartą w ręku pozwoli ci nauczyć się nowego podejścia do wydawania pieniędzy i unikania nieprzemyślanych zakupów, a tym samym niepowiększania swoich długów.

Portfel bez kart kredytowych

Łatwiej będzie zachować żelazną dyscyplinę finansową bez kart kredytowych w portfelu. Plastikowe pieniądze są stosunkowo drogie po okresie bezodsetkowym, więc pozbądź się ich w pierwszej kolejności. Następnie pomyśl o spłaceniu kredytu ratalnego, zwłaszcza niewielkiego opiewającego np. na kilkaset złotych. Choć miesięczne raty mogły być dla ciebie stosunkowo mało odczuwalne, to spłacając kredyt w całości będziesz mógł odhaczyć swój pierwszy sukces na mozolnej drodze wychodzenia z długów. Potem skup się na wyjściu z głównego zobowiązania, którym u przeciętnego Polaka jest kredyt na kilkanaście tysięcy złotych. Na koniec pozostaw zamknięcie limitu w banku, który z reguły jest najtańszym w miesięcznym utrzymaniu.

Spłacanie długów bez zamykania się w domu

Najpewniej w trakcie zaciskania pasa, będziesz miał momenty załamania. Kto nie chciałby powiedzieć dość oszczędzaniu, odetchnąć i czegoś sobie kupić. Musisz być na to przygotowany. Co wtedy możesz zrobić? Najgorszym błędem jaki robią osoby zaciskające pasa to odcinają się od znajomych, zamykają się w sobie, czasem zupełnie alienują się od otoczenia. To błąd. Możesz żyć aktywnie, choć nie rozrzutnie. Biegaj, zorganizuj piątkowe imprezy filmowe w domu, ćwicz z bezpłatnym trenerem na youtube, zapisz się do miejskiej biblioteki, znajdź chętną osobę do konwersacji w obcym języku on-line (w sieci działają platformy na których ty możesz uczyć kogoś języka polskiego, a w zamian on za darmo będzie rozmawiał z tobą np. po angielsku) albo zostań wolontariuszem. Możliwości jest naprawdę wiele, musisz je tylko do siebie dopasować.



ZOBACZ TAKŻE

TAGI: długów

N
E
W
S
L
E
T
T
E
R