Autor: Ilona Synowiec 2016-01-05

Spłata długów - czy warto prosić o pomoc dzieci?

Spłata długów to temat wstydliwy. Nie przyznajemy się do zobowiązań tak długo, jak długo wierzymy, że jakimś cudem damy sobie z nimi radę. Czy to na pewno dobra metoda?

Spłata długów - czy warto prosić o pomoc dzieci?


Spłata długów to temat wstydliwy. Nie przyznajemy się do zobowiązań tak długo, jak długo wierzymy, że jakimś cudem damy sobie z nimi radę. Czy to na pewno dobra metoda?

Ukrywanie przed znajomymi i rodziną wysokości podjętych zobowiązań tylko na pozór wydaje się dobrym pomysłem. Takie postępowanie łatwo wytłumaczyć, troską o najbliższych, niechęcią do denerwowania ich, czy awersją do obciążania innych własnymi kłopotami. Pomimo coraz częstszych i coraz ostrzejszych monitów od wierzycieli, stale powtarzamy sobie, że jakoś damy radę.

W ten sposób nakręcamy spiralę wstydu. Nie chcemy powiedzieć najbliższym o długach już nie tylko dlatego, że się wstydzimy, ale boimy się również usłyszeć wyrzuty typu "dlaczego wcześniej mi nie powiedziałeś/powiedziałaś". Spłata długów staje się wówczas w naszej wyobraźni problemem, z którym musimy zmagać się sami, bez czyjejkolwiek pomocy. Gwałtownie obniżonego standardu życiowego, czy telefonów, których nie odbieramy przy znajomych, nie da się jednak ukryć. Podobnie jak ciągłego zdenerwowania i rozbieganego wzroku. Czy gra jest warta świeczki?

Warto pamiętać, że niespłacone zobowiązania codziennie rosną. Spłata długów staje się więc coraz trudniejsza. Po pewnym czasie żałujemy, że nie poprosiliśmy o pomoc na początku, gdy jeszcze nie było dodatkowych kosztów, odsetek itp. Łatwiej jest przecież spłacić dług mały niż powiększony o koszty naliczane przez wierzycieli. Kiedy jest więc dobry moment, by realnie spojrzeć na swoją sytuację i poprosić o pomoc najbliższych?

Jak najszybciej. Mówiąc o przewidywanych kłopotach już na początku, dajmy najbliższym większe możliwości przeciwdziałania naszemu zadłużeniu. Przede wszystkim kwota, której potrzebujemy, jest jeszcze relatywnie niska, w związku z czym ewentualna pożyczka będzie stanowiła dla naszych dzieci, czy rodzeństwa mniejsze obciążenie. Gdy jeszcze nie mamy "noża na gardle", dzieci mają więcej czasu na zdobycie pieniędzy. Jeśli muszą będą chciały wziąć pożyczkę, nie muszą brać jej szybko, w związku z czym mogą wybrać taką z niższym oprocentowaniem, czy dogodnymi warunkami spłaty. Postępując otwarcie wobec najbliższych nie narażamy się też na zarzut ukrywania trudnej sytuacji i wyrzuty z tym związane.

Pod jakimi warunkami możemy przyjąć pożyczkę od dzieci? Przede wszystkim spłata długów musi być jej jedynym celem. Pomysły typu "pożyczę do pierwszego, a potem oddam", zazwyczaj kończą się tragicznie. Pieniądze znikają - potrzebne jest przecież tyle drobnych rzeczy - a spłata długów cały czas przed nami. I to podwójna, bo dzieciom też musimy kiedyś oddać pieniądze.

Warto również ustalić z dziećmi, w jaki sposób nastąpi spłata długów zaciągniętych u nich. Da to komfort psychiczny zarówno jednej, jak i drugiej stronie. I oczywiście nie brać żadnych nowych pożyczek przynajmniej do czasu pełnego spłacenia poprzednich.



ZOBACZ TAKŻE

KATEGORIA: Jak spłacić dług

N
E
W
S
L
E
T
T
E
R