Autor: Ilona Synowiec 2015-12-01

Jak nauczyć dziecko oszczędzania?

Jeśli chcemy, aby dziecko nauczyło się oszczędzania to musimy wyjaśnić mu czym jest domowy budżet i zarządzanie pieniędzmi. Nauka może być bardzo przyjemna jeśli zastosujemy odpowiednie metody

Jak nauczyć dziecko oszczędzania?


Jeśli chcemy, aby dziecko nauczyło się oszczędzania to musimy wyjaśnić mu czym jest domowy budżet i zarządzanie pieniędzmi. Nauka może być bardzo przyjemna jeśli zastosujemy odpowiednie metody

Niedawno byłem świadkiem interesującej sceny. Kilkuletni chłopiec próbował na ulicy przekonać mamę do zakupu zabawki.

- Kochanie, mama nie ma pieniędzy – powiedziała kobieta. Chłopiec rozejrzał się wokoło i zaczął radośnie krzyczeć:

- Mamo, mamo tu jest bankomat! On ci da pieniądze.

Niestety, dalsze tłumaczenia mamy – o tym, że jeśli nie ma się pieniędzy, to bankomat ich nie wypłaci - już nie działały. Chłopiec najwyraźniej przyzwyczajony, że w razie potrzeby, pieniądze wyskakują ze „ściany” przy sklepie, nie dał sobie nic wytłumaczyć. Zaczął płakać.

Ta scena uświadomiła mi, że w Polce wciąż za mało rozmawia się o wartości, wydawaniu i odkładaniu pieniędzy. Jak więc nauczyć dziecko oszczędzania?

Wspólny zakup skarbonki

Edukację należy zacząć jak najwcześniej. W przypadku kilkulatka najlepszym wstępem do oszczędzania będzie wspólna rodzinna wyprawa po skarbonkę. Niech dziecko poczuje, że to wyjątkowy moment i samo wybierze skarbonkę, ale do wyznaczonej przez rodziców kwoty. To będzie ważna lekcja. Po pierwsze maluch nauczy się, że zakupy muszą mieć wyznaczony limit, budżet którego nie można przekroczyć. Po drugie rozpocznie oszczędzanie pieniędzy. Na początku niech będą to małe kwoty pozwalające na zakup napoju, herbatników, a nawet wymarzonego samochodu - zabawki. Jeśli dziecku uda się raz na miesiąc zrobić zakup ze skarbonki poczuje radość oszczędzania. Oczywiście niech maluch sam zapłaci przy kasie.

Miesięczne kieszonkowe

Większe dziecko może już otrzymywać regularne i wyższe kieszonkowe niż kilkulatek. Jak wynika z badania MillwardBrown średnie kieszonkowe wynosi w Polsce 39 zł. Dziecko posiadając taką sumę będzie musiało zaplanować na co chce ją wydać oraz oszczędzić ją miesiąc – dwa w przypadku większego zakupu. Kieszonkowe, niedoceniane przez wielu polskich rodziców, odgrywa bardzo ważną rolę w nauce oszczędzania. Uczy dziecko planowania, odkładania, rezygnacji z innych zakupów.

Chcąc zachęcić dziecko do oszczędzania możemy zaproponować mu, że dostanie wyższe trzecie kieszonkowe jeśli z pierwszego i drugiego uda mu się odłożyć np. 40 proc.

Konto w banku

To wyższe trzecie kieszonkowe mogłoby np. trafiać do banku na specjalne konto oszczędnościowe założone specjalnie dla dziecka. Nasza córka lub syn wiedzieliby, że suma w banku pozwoli im po roku na zakup wymarzonych rolek lub roweru. Czy można wymarzyć sobie lepszą motywację do oszczędzania?

Gry planszowe

Myślenia o oszczędzaniu warto uczyć się poprzez zabawę. I tu nie ma sobie równych tradycyjna, kultowa gra planszowa Monopol. Nie dość, że grając uczymy dziecko planowania zakupów, to jeszcze wspólnie spędzamy czas.

Płatne zlecenie

Szacunku do pieniądza uczy też praca. W Polsce najwcześniej i to za zgodą rodziców może ją podjąć osoba mająca 16 lat. Jeśli nie chcemy, aby dziecko tak wcześnie pracowało u kogoś zatrudnijmy je u siebie. Ważne, aby nie zlecać sprzątania pokoju, które powinno być po prostu obowiązkiem naszego dziecka. Pracą może być coś czego zazwyczaj się nie podejmuje np. umycie samochodu albo uprzątnięcie piwnicy.

Wyścigi na tanie zakupy

Na wyobraźnię dziecka podziała też praktyczne ćwiczenie. Jedźcie z dzieckiem do marketu. Niech każde z was ma własny koszyk i 50 zł na zakupy. Umówcie się, że każdy ma za zadanie zrobić zakupy z jak największą ilością różnych produktów w koszyku. To oznacza, że będziecie musieli porównywać ceny, szukać promocji i wybierać najtańsze produkty. Niech dziecko zobaczy, jak trudne jest dokonywanie wyborów w momencie gdy ogranicza nas budżet.

Rozmowa o domowych wydatkach

Dlaczego oszczędzanie jest ważne? – chcąc odpowiedzieć na to pytanie warto pokazać dziecku listę stałych comiesięcznych płatności. Wspólnie zliczyć rachunki, czynsz, oszacować wydatki na jedzenie i podliczyć koszty. Jeśli nie chcemy mówić dokładnie dziecku o swoich zarobkach możemy powiedzieć, że te wydatki "pożerają" znaczną część naszego budżetu. Stąd tak ważne jest oszczędzanie i planowanie wydatków.

I bardzo ważne. Mówiąc o pieniądzach nie używajmy zdrobnienia pieniążki. Ta forma niepotrzebnie trywializuje wartość pieniądza. Czasem tak mocno wbija się w pamięć, że nawet w dorosłym życiu chcemy zarabiać jakieś pieniążki, nie konkretne pieniądze.



ZOBACZ TAKŻE

KATEGORIA: Jak spłacić dług
TAGI: oszczedzania

N
E
W
S
L
E
T
T
E
R