Autor: Ilona Synowiec 2016-06-07

Jak odzyskać dług. Kiedy udać się do sądu?

Zanim pójdziemy do sądu, aby odzyskać zaległe pieniądze od pracodawcy albo dług od firmy usługowej, która nie wywiązała się ze zlecenia warto zadzwonić, napisać pismo albo oficjalny e-mail. Alternatywą jest też wystawienie dłużnika na giełdzie długów

Jak odzyskać dług. Kiedy udać się do sądu?


Zanim pójdziemy do sądu, aby odzyskać zaległe pieniądze od pracodawcy albo dług od firmy usługowej, która nie wywiązała się ze zlecenia warto zadzwonić, napisać pismo albo oficjalny e-mail. Alternatywą jest też wystawienie dłużnika na giełdzie długów

- Blisko pięć lat temu zamówiłam meble do kuchni w nowym domu u znanego w okolicy stolarza. Miał dobrą markę, a mi zależało na ładnych szafkach, zrobionych na wymiar. Umówiliśmy się, że w ciągu miesiąca – do półtora meble będą stały już w mojej kuchni. Stolarz powiedział, że kiedyś nie brał pieniędzy przed wykonaniem pracy, ale ostatnio miał klienta, który zrezygnował z zamówienia, kiedy zamówienie było prawie gotowe. Poprosił mnie o wpłacenie większości pieniędzy. A ja, chcąc zachęcić stolarza do szybkiej i dobrej pracy wpłaciłam całą kwotę – opowiada dziś 36-letnia Weronika, mieszkanka Mazowsza. – Miałam czekać na telefon, aby przyjechać po odbiór mebli. Po czterech tygodniach panowała cisza w słuchawce. Zadzwoniłam sama. Stolarz mówił, że już kończy. Podczas kolejnych rozmów zaczął zwodzić mnie opóźnieniami, na początku o tydzień, potem o kolejny. Okazało się, że choruje i nie wiadomo kiedy uda mu się zakończyć prace. Bardzo mnie przepraszał. W końcu przestał odbierać telefon. Pojechaliśmy do jego zakładu, okazało się że jest zamknięty. Wtedy poczułam, że dałam się oszukać – opowiada.

Niestety, ale przeczucia okazały się prawdą. – Sąsiedzi powiedzieli, że po stolarzu słuch zaginął, za to coraz częściej przyjeżdżają oszukani klienci i pytają, czy się pojawił. Okazało się, że stolarz popadł w kłopoty finansowe, zaplanował, że weźmie jak najwięcej „zleceń”, gotówkę i przepadnie. Długo wahałam się, czy dać sprawę do sądu. Wolałam się porozumieć, ale niestety nasz dłużnik nie odbierał telefonów. Nie odpowiadał na nagrania z poczty głosowej. Nawet napisałam jeden list. Cisza. Kiedy więc dowiedzieliśmy się, że inni oszukani pozywają stolarza, też postanowiliśmy to zrobić. Dług wobec nas był kroplą w morzu. Stolarz miał tak duże zobowiązania, że komornik zajął mu dom. Otrzymaliśmy nasze pieniądze – mówi Weronika, choć na myśl o sądowym odzyskiwaniu pieniędzy czuje przygnębienie i niesmak.

Na początek: telefon, pismo, spotkanie

Odzyskiwanie długów: od pracodawców – za wykonana pracę, firm usługowych - za opłaconą usługę, której firma nie dostarczyła, a nawet od znajomych – wówczas gdy nie oddali pieniędzy w obiecanym terminie, jest niezwykle stresujące. Zanim zdecydujemy się na pójście do sądu – co oznacza czas i nerwy – warto podjąć próby kontaktu. Wykonajmy kilka telefonów przypominających o zaległych pieniądzach. Jeśli to nie pomoże napiszmy mail np. oficjalny komunikat sprawdza się często w przypadku opóźniających się z wypłatą pracodawców. Do firm usługowych można pokusić się o tradycyjne pismo. Jeśli chodzi o znajomych – dłużników spróbujmy się spotkać. Najpewniej będą nas unikać, ale napiszmy sms, zostawmy wiadomość na Facebooku albo po prostu przyjdźmy do ich domu. Niezależnie od kogo chcemy odzyskać nasze pieniądze, bądźmy asertywni. Nie musimy straszyć komornikiem, ale możemy napisać, że wolelibyśmy się porozumieć, aby uniknąć oficjalnej drogi w celu odzyskania długu.

Rozmowa nie pomoże? Wystawmy dług na giełdę

Jeśli ostry komunikat nie podziała, a my wciąż nie mamy chęci iść do sądu, jedną z opcji jest giełda długów. Co to takiego? Jest to nic innego jak baza, w której znajdzie się dłużnik z imienia, nazwiska, firmy, miejscowości oraz kwoty zadłużenia. Umieszczając dłużnika na giełdzie najpewniej znajdzie się na niego kupiec. To oznacza, że ty odzyskasz, bardzo szybko część długu, a dłużnikiem zajmie się już inny podmiot, który skupił cały jego dług. Od tego momentu to ten podmiot będzie ścigał dłużnika i egzekwował dług. Czasem żaden podmiot nie zdąży kupić zobowiązań dłużnika, bo ten po znalezieniu się w bazie, natychmiast oddaje pieniądze. Wpis z imienia i nazwiska na giełdzie wierzytelności motywuje do spłaty.

Jeśli nie giełda to e-sąd

W momencie, w którym chciałbyś jednak odzyskać cały dług i nie zależy ci na czasie pozostaje droga sądowa. Przy czym najlepszą i najprostszą drogą jest złożenie pozwu w e-sądzie. Elektroniczne postępowanie upominawcze jest popularną formą odzyskiwania niezbyt skomplikowanych zadłużeń np. zaległości z opłatą za czynsz . To postępowanie, które nie wymaga postępowania dowodowego.



ZOBACZ TAKŻE

KATEGORIA: Jak spłacić dług
TAGI: dług

N
E
W
S
L
E
T
T
E
R