Autor: 2015-07-16

Wakacyjne wydatki pod ścisłą kontrolą

Wakacyjne wyjazdy to dodatkowe wydatki. Nie chcesz, aby pieniądze skończyły się szybciej niż wakacje? Zastosuj się do paru sprawdzonych porad.

Wakacyjne wydatki pod ścisłą kontrolą


Wakacyjne wyjazdy to dodatkowe wydatki. Nie chcesz, aby pieniądze skończyły się szybciej niż wakacje? Zastosuj się do paru sprawdzonych porad.

Oto one:
Zrób szczegółowy biznesplan wyjazdu. Oblicz koszty podróży, zakwaterowania, wyżywienia i przeznacz jakąś kwotę na rozrywki. A później się jej trzymaj!

Ustal limit na codzienne wydatki i pod żadnym pozorem go nie przekraczaj. Pamiętaj, że przyjemność jest krótka, a spirala długów trwa latami.

Weź z domu to, co potrzeba: szczoteczki do zębów, sztućce, kosmetyki, a nawet suchy prowiant, kawę czy herbatę. Takie rzeczy w kurortach kosztują dużo drożej. Za krem do opalania w polskim supermarkecie zapłacisz ok. 15 zł, w hotelowym sklepie za granicą nawet 30 euro, czyli sześć razy drożej!

Gotuj sam/sama. Jeśli masz pokój z dostępem do kuchni, sam przyrządzaj posiłki zamiast stołować się w barach i restauracjach. Za porcję ryby w modnym sopockim barze zapłacisz nawet 40 zł! O wiele taniej wyjdzie, gdy kupisz ją u lokalnego rybaka.

Nie kupuj pamiątek. Biżuteria z rozstawionych przy molo kramów czy lokalne drobiazgi w gustownych opakowaniach wyglądają ślicznie i kuszą, ale czy na pewno ich potrzebujesz? Często to zbędne wydatki.  Pamiętaj, że kupcy doliczają do nich sporą marżę. Lepiej z wakacji przywieź muszle zebrane na plaży i dużo zdjęć. Jeśli musisz coś kupić, zrób to pod koniec wyjazdu, by nie zostać bez pieniędzy.

Nie daj się naciągnąć własnemu dziecku! Wszyscy to znamy: drogie zabawki na deptakach, budki z lodami, dmuchane zamki, karuzele, zapiekanki… Dziecko ma ochotę na wszystko naraz. Dlatego musisz mieć te wydatki pod kontrolą. Po pierwsze warto brać je na spacer tam, gdzie nie ma tylu sklepów, straganów itp. Po drugie twardo wyjaśnić zasady: kupujesz mu coś np. tylko dwa razy w czasie urlopu (nie daj się szantażować!). Po trzecie - pamiętaj, że najdrożej jest tam gdzie najatrakcyjniej, gdzie najwięcej ludzi. Zamiast kupić loda na plaży, zrób to w supermarkecie położonym w mieście. Większemu dziecku można też wyznaczyć kieszonkowe na całe wakacje, aby samo zdecydowało co chce za nie kupić (oczywiście i tu nie możesz pozwolić, by histerią zmuszało cię do zwiększenia sumy, gdy wyda całą kwotę za szybko).

Obserwuj zwyczaje lokalnych mieszkańców. Na pewno stołują się w dobrej i niedrogiej knajpie, omijając te najmodniejsze i najdroższe, przeznaczone dla turystów.

Uważaj na roaming! Choć operatorzy obniżają stawki połączeń i przesyłu danych, wciąż można przesadzić i mimochodem ponieść duże wydatki. Szczególnie jeśli jedziesz w dalekie kraje, do USA czy Chin. Najlepiej wyłącz transfer danych w telefonie. Poinformuj też znajomych, by nie dzwonili, a pisali do ciebie SMS-y – za ich odczytanie nic nie płacisz.

Jeśli zastosujesz się do powyższych wskazówek, wrócisz z wakacji opalony, niezadłużony i szczęśliwy!



ZOBACZ TAKŻE

KATEGORIA: Jak spłacić dług
TAGI: wydatki

N
E
W
S
L
E
T
T
E
R