Autor: Ilona Synowiec 2016-04-07

Jak odzyskać swoje należności będąc małą firmą. Negocjacje między firmami.

Gdy klient nie płaci zaległych faktur, warto sprawę załatwić polubownie. Strata kontrahenta, zwłaszcza dużego, nie jest na rękę żadnej firmie.

Jak odzyskać swoje należności będąc małą firmą. Negocjacje między firmami.


Gdy klient nie płaci zaległych faktur, warto sprawę załatwić polubownie. Strata kontrahenta, zwłaszcza dużego, nie jest na rękę żadnej firmie.

 

Najlepszym rozwiązaniem w takim przypadku są negocjacje. Pierwszym naszym krokiem powinien być telefon do firmy, która zalega z płatnościami. Jeśli współpracujemy z małym przedsiębiorstwem, powinniśmy skontaktować się bezpośrednio z właścicielem. Zazwyczaj jest on najlepiej zorientowany w zobowiązaniach i stanie finansowym swojej firmy.

Podczas rozmowy z nim możemy ustalić, z czego wynika opóźnienie i kiedy pieniądze znajdą się na koncie. Możemy też umówić się, że natychmiast zostanie wpłacona część należności, a reszta – w innym terminie. To rozwiązanie jest szczególnie polecane w przypadku drobnych kłopotów finansowych naszego kontrahenta. Jeśli okaże się, że z rozłożeniem należności na kilka rat pomożemy mu utrzymać płynność finansową, możemy zyskać wiernego klienta na wiele lat. Jest tu jednak pewne zagrożenie. Jeśli firma mimo naszej pomocy upadnie, odzyskanie należności może stać się niemożliwe. Dlatego takie rozwiązania możemy proponować tylko w przypadku sprawdzonych klientów i jeśli jesteśmy pewni, że te trudności nie są początkiem bankructwa.

Większy problem możemy napotkać w dużych firmach. Tam często słychać tłumaczenie, że „księgowa jest na zwolnieniu, prezes nie podpisał faktury, bo jest w delegacji, a faktura jeszcze nie przeszła systemu obiegu dokumentów”. W tym przypadku warto skontaktować się z „opiekunem klienta”, czyli osobą odpowiedzialną za sprzedaż w firmie. Jeśli wykręty się powtarzają, a należności nie spływają na konto, warto zapytać, czy nasza firma ma w taki sam sposób dostarczać towar lub usługi, w jaki nasz klient płaci. W większości firm handlowiec ma możliwość wpłynąć na księgowość, by w trybie ekspresowym faktury zostały zapłacone.

Podczas „rozmowy windykacyjnej” nie warto dać ponieść się emocjom, bo grozi to stratą kontrahenta. Nie jest wskazane również na samym początku strasznie sądem, Krajowym Rejestrem Długów czy komornikiem. Być może taka rozmowa będzie bardziej skuteczna od łagodnej perswazji, ale za to istnieje bardzo duża szansa, że klient więcej od nas nic nie zamówi.

Jeśli klient nadal nie spłaca pieniędzy, powinniśmy do niego zadzwonić i ustalić ostateczny termin spłaty należności. Podczas takiej rozmowy warto powiedzieć kontrahentowi, że po niedotrzymaniu tego terminu zostanie wystawione wezwanie do zapłaty. Jest to już dokument oficjalny, będący pierwszym krokiem w procesie windykacji. Zazwyczaj klienci, którzy dostaną takie wezwanie, traktują sprawę bardziej serio, niż podczas negocjacji.

Ostatecznym krokiem jest złożenie pozwu o zapłatę w sądzie. Jest to jednak krok, do którego powinno się uciekać jedynie w ostateczności. Niemal zawsze kończy się on bowiem stratą klienta.

 



ZOBACZ TAKŻE

KATEGORIA: Jak spłacić dług
TAGI: należności

N
E
W
S
L
E
T
T
E
R