Autor: Ilona Synowiec 2016-03-17

Czy warto wziąć kredyt na święta Wielkanocne i na co go wydać?

Pożyczkę na święta Wielkanocne można wziąć tylko wówczas, gdy rata kredytu nie zrujnuje domowego budżetu już po świętach. Mając pieniądze na koncie wciąż należy porównywać ceny, szukać promocji i robić przemyślane zakupy

Czy warto wziąć kredyt na święta Wielkanocne i na co go wydać?


Pożyczkę na święta Wielkanocne można wziąć tylko wówczas, gdy rata kredytu nie zrujnuje domowego budżetu już po świętach. Mając pieniądze na koncie wciąż należy porównywać ceny, szukać promocji i robić przemyślane zakupy

 

Zacznę od opowieści znajomego, którą usłyszałam zaledwie wczoraj. Kolega wziął 30 tys. zł kredytu na rozwój firmy. Kiedy starał się o pożyczkę jego mama zapytała, czy nie wziąłby dla niej i ojca „przy okazji” 3 tys. zł. Znajomy zdziwił się, bo rodzice mają niewielki kredyt - do spłaty zostało im jeszcze 600 zł pożyczki, którą wzięli kilka lat temu na odświeżenie mieszkania. Od tego czasu narzekają, że miesięczna rata na poziomie 150 zł jest nieco uciążliwa. Po co im więc kolejna pożyczka? W domu – jak mówi znajomy – nie ma luksusów, ale i nie ma wielkich braków. Okazało się, że rodzice za te 3 tys. zł chcieliby się ubrać na wiosnę, zrobić porządne święta i odżyć, a nie liczyć każdy grosz.

Znajomy odmówił, bo uznał, że kolejna rata byłaby już dla rodziców: raz – zbytnim comiesięcznym obciążeniem, dwa – mogłaby zaburzyć ich płynność finansową, trzy – jest po prostu zbędna. Na święta rodzice nigdy nie zostawali sami, zarówno on jak i siostra brali na siebie koszty przygotowań. Zdecydował, że woli zabrać mamę na zakupy sam kupując jej potrzebą kurtkę i buty, niż denerwować się czy rodzice mają na spłatę rat, czy przypadkiem nie wpadli w pętlę zadłużenia.

Kredyt z okazji świąt? Kiedy to zły pomysł?

Kiedy usłyszałam tę historię utwierdziłam się w przekonaniu, że wciąż wielu ludzi podejmuje decyzję o wzięciu kredytu pochopnie, w emocjach, bez analizy własnej sytuacji finansowej. Takim impulsem są dla wielu właśnie zbliżające się Święta Wielkanocne. Tymczasem powinniśmy wystrzegać się pokusy zadłużenia na święta gdy:

>> mamy na koncie już jedną pożyczkę, której spłatę okupujemy comiesięcznymi wyrzeczeniami – (kolejna rata pogorszy naszą sytuację finansową);

>> nasz budżet – i bez rat kredytów – ledwie pozwala przeżyć od pierwszego do pierwszego – (rata sprawi, że miesiąc w miesiąc będziemy na minusie);

>> bank odmawia – (skoro nie chce udzielić pożyczki to ma podstawy sądzić, że nie udźwigniemy jej spłaty);

>> brakuje nam na opłaty – (jeśli nie mamy funduszy  na podstawowe zobowiązania, nie możemy pogarszać domowej sytuacji finansowej);

>> wiemy, że za kilka miesięcy czeka nas spory wydatek i być może wtedy będziemy potrzebować pożyczki – (przed wzięciem pożyczki, zawsze trzeba wziąć pod uwagę dłuższy horyzont czasowy);

>> chcemy te pieniądze w całości „przejeść”, choć moglibyśmy urządzić skromniejsze święta bez zadłużeń – (niech rozsądek weźmie górę, zwłaszcza, że święta trwają dwa dni); 

>> kierujemy się zasadą „jakoś to będzie” – (zasada nijak ma się do odpowiedzialnego zarządzania budżetem).

Przed wzięciem kredytu trzeba odpowiedzieć sobie czy świąteczne zakupy są warte tego, aby po świętach przez kolejny rok lub dwa borykać się ze spłatami pożyczki. Trzeba też pamiętać, że zadłużając się na Wielkanoc np. roczną pożyczką, przyjdzie nam urządzić święta Bożego Narodzenia nie dość, że bez możliwości wzięcia kredytu, to jeszcze z budżetem pomniejszonym o ratę zadłużenia.

Zielone światło dla pożyczki. Na co ją wydać?

Jeśli czujemy, że nasza sytuacja finansowa jest stabilna, że damy radę po świętach spłacić comiesięczne zobowiązanie, a nawet mamy perspektywę poprawienia wysokości comiesięcznych dochodów np. poprzez podjęcie drugiej pracy, możemy rozważyć wzięcie pożyczki. Warto przemyśleć przede wszystkim:

>> wysokość zadłużenia – (odpowiedzmy sobie na pytanie czy za te pieniądze chcemy zrobić tylko święta, czy może potrzebujemy ubrać siebie i dzieci na wiosnę albo np. naprawić samochód);

>> wysokość raty – (comiesięczne zobowiązanie należy uwzględnić planując na nowo domowy budżet).

Podejmując decyzję o zorganizowaniu świąt za pieniądze z pożyczki wciąż warto liczyć pieniądze, porównywać ceny, szukać promocji i nie kupować zbędnych towarów. Nie warto tej sumy w całości skonsumować. Być może uda się z niej zrobić nie tylko święta, ale zatrzymać część na inną, ważną okazję.

Warto pamiętać, że zadłużając się np. na rok, w tym czasie nie będziemy mogli (a przynajmniej nie powinniśmy) zadłużać się w kolejnych bankach. Jeśli więc wiemy, że w maju będziemy potrzebować dodatkowej gotówki na chociażby opłatę ubezpieczenia samochodu, pozostawmy pieniądze na ten cel na koncie. Biorąc kredyt trzeba myśleć strategicznie, a wtedy zrealizujemy własne plany i szczęśliwie spłacimy zobowiązanie. 

 

 

 

 



ZOBACZ TAKŻE

TAGI: kredyt

N
E
W
S
L
E
T
T
E
R