Autor: Ilona Synowiec 2016-04-19

Komunia – jak ją wyprawić i nie zbankrutować.

Małe wesele – niektórzy rodzice tak mówią o komunii. Takie podejście nie jest dobre ani dla portfela, ani dla dziecka. Kilkulatek do szczęścia nie potrzebuje komercyjnego show. Komunia to spotkanie w gronie najbliższych, obecność innych dzieci i doskonała atmosfera

Komunia – jak ją wyprawić i nie zbankrutować.


Małe wesele – niektórzy rodzice tak mówią o komunii. Takie podejście nie jest dobre ani dla portfela, ani dla dziecka. Kilkulatek do szczęścia nie potrzebuje komercyjnego show. Komunia to spotkanie w gronie najbliższych, obecność innych dzieci i doskonała atmosfera

 

Tylko na prezenty komunijne Polacy wydają co roku 3 mld zł. Ta kwota jest kroplą w morzu wydatków jeśli doliczyć koszty coraz modniejszego fryzjera oraz wynajęcie limuzyny, restauracji i animatorów zabawy. Niektórzy rodzice określają komunię mianem małego wesela i robią z duchowej uroczystości wielkie, komercyjne show. Tymczasem można poszukać pośredniego rozwiązania, które sprawi, że zarówno dla dziecka jak i gości ten dzień będzie wyjątkowy, a dla rodziców – komunia nie będzie powodem do zamartwiania się o pieniądze. Jak wyprawić komunię i nie zbankrutować?

Fryzura i limuzyna

Fryzjer i wynajęcie limuzyny to dwa wydatki, które rozsądek nakazuje skreślić z listy „niezbędnych”. Komunia to nie rewia mody. Uczesanie kilkulatki lub kilkulatka nie wymaga pomocy profesjonalnej fryzjerki. Chcąc uczynić fryzurę wyjątkową wystarczy, że jako rodzice przeprowadzicie na tydzień przed komunią profesjonalne próby uczesania w domu. Dziecko poczuje się w ten sposób wyjątkowo i znajdzie się – zasłużenie – w centrum uwagi.

Kwestia dojazdu do kościoła też nie powinna spędzać wam snu z powiek. Naprawdę wystarczający jest zwykły samochód, którego używacie na co dzień. Aby podkreślić wagę wydarzenia jakim jest komunia, możecie dzień wcześniej razem z dzieckiem wyczyścić auto na błysk. Jeśli w domu nie ma samochodu do kościoła może was zawieźć chrzestny, ciocia lub przyjaciele.

Komunia a wynajem restauracji

Moda na wynajem części lokalu ma uzasadnienie, zwłaszcza gdy wasze mieszkanie jest małe i nie ma w nim dostępu do ogrodu, a chcielibyście zaprosić najbliższych i zapewnić dzieciom warunki do zabawy. Warto jednak zachować rozsądek i zamówić lokal na kilka godzin, ustalić rozsądną listę gości, wynegocjować ceny menu. Wówczas koszty obiadu w restauracji mogą być porównywalne do organizacji imprezy w domu, przy czym wynajem pozwala wszystkim – i rodzicom, i gościom - na świętowanie z dzieckiem. Gotowanie, obsługa gości i sprzątanie już was nie interesuje.

Animatorki zabaw i dodatkowe atrakcje

Jeśli wiecie, że na przyjęciu komunijnym będzie co najmniej dziesięcioro dzieci, warto zaplanować im atrakcje. Jeżeli jednak nie chcecie płacić za animatora, możecie sami przygotować program zabaw. Warto poprosić o pomoc np. nastolatki z rodziny. Najpewniej chętnie zaangażują się, a pomysły na zabawy znajdą w internecie.

Jeśli nie macie osób, które potrafiłyby zorganizować czas dzieciom można poszukać takiej osoby pocztą pantoflową. Agencje niań czy profesjonalnych animatorów będą znacznie droższe niż niania znajomej, która chętnie dorobi przez 3 godziny.

I najważniejsze, podczas organizacji komunii nie porównujcie się z sąsiadami, znajomymi, innymi rodzicami. To dzień waszego dziecka i święto w waszej rodzinie.



ZOBACZ TAKŻE

KATEGORIA: Jak spłacić dług
TAGI: Komunia

N
E
W
S
L
E
T
T
E
R