Autor: Kredyt Inkaso 2016-09-08

Jakie znaczenie może mieć dla nas wyciek numerów PESEL?

Pierwsze informacje o wycieku danych kilkuset tysięcy Polaków pojawiły się ponad tydzień temu. Ostatecznie minister cyfryzacji stwierdziła, że wyciek numerów PESEL nie miał miejsca. Sytuacja stała się jednak przyczynkiem do dyskusji o ochronie danych osobowych

Jakie znaczenie może mieć dla nas wyciek numerów PESEL?


Pierwsze informacje o wycieku danych kilkuset tysięcy Polaków pojawiły się ponad tydzień temu. Ostatecznie minister cyfryzacji stwierdziła, że wyciek numerów PESEL nie miał miejsca. Sytuacja stała się jednak przyczynkiem do dyskusji o ochronie danych osobowych

Wyciek numerów PESEL stał się głównym tematem ostatnich dni. Pierwsze informacje o wycieku danych z bazy PESEL brzmiały przerażająco. Miały z niej zniknąć numery identyfikacyjne kilkuset tysięcy obywateli i wpaść w niepowołane ręce. Po krótkim śledztwie – w które zaangażowała się prokuratura i ABW – okazało się, że dane były pobierane nocą przez kancelarie komornicze.

Wyciek numerów PESEL? Nie doszło do hurtowej kradzieży

Minister cyfryzacji Anna Stróżyńska powiedziała w Sejmie: „Dane obywateli są bezpieczne, nikt ich nie ukradł, nie używa do zaciągania kredytów. Dostęp do bazy PESEL mają tylko ściśle określone, uprawnione podmioty poprzez odseparowane od sieci internet łącza. Kancelarie komornicze są na liście uprawnionych podmiotów. Nie można mówić o żadnym wycieku, ani złamaniu mechanizmów bezpieczeństwa”. Zapowiedziała też audyt oprogramowania, którego używają komornicy do pobierania danych osobowych z bazy PESEL. Oprogramowanie musi być bez zarzutów, aby wyciek numerów PESEL był niemożliwy także w przyszłości. Nie wiadomo jednak dlaczego kancelarie korzystały z tak dużej liczby rekordów w godzinach nocnych.

1,5 tysiąca prób wyłudzeń na średnio ponad 30 tys. zł

Zamieszanie wokół domniemanego wycieku otworzyło na nowo dyskusję wokół ochrony danych osobowych w sieci. To niezwykle ważne, bowiem wystarczy, że cyberprzestępca ma nasz numer PESEL, numer dowodu, imię oraz nazwisko i może już zaciągnąć na nasze konto kredyt w banku lub – co gorsza – w parabanku.

Skalę problemu pokazują dane. Tylko w I kwartale tego roku próbowano wyłudzić z banków kredyty na łączną kwotę 62,95 mln zł - wynika z Raportu InfoDOK, przygotowanego przez Związek Banków Polskich (ZBP). W sumie dokonano 1 525 prób wyłudzeń. Dziennie – w każdym kwartale – odnotowano niemal 17 takich prób. Średnia kwota udaremnionych prób wyłudzeń kredytów w I kw. wyniosła 31 057 zł.

Jak chronić się przed cyberprzestępcami?

Dane osobowe należy bezwzględnie bronić. Nie należy:

>> kserować i pozwalać na kserowanie dowodu osobistego;

>> pozostawiać dowód osobisty w wypożyczalniach sprzętu lub hotelach;

>> przesyłać scan dowodu drogą e-mail;

>> przechowywać zdjęć dowodu w smartfonie;

>> podawać nikomu kompletnych danych, czyli numeru PESEL, numeru dowodu, adresu zamieszkania i zameldowania oraz daty i miejsca urodzenia.

Pamiętajmy, że kopiowanie dokumentów tożsamości jest nieuprawnione, ponieważ zawierają one więcej informacji niż jest to potrzebne w załatwianiu codziennych spraw, w hotelu czy wypożyczalni. Kopia dowodu tożsamości zawsze może trafić w niepowołane ręce i stanowić wzór do sporządzenia falsyfikatu.

W przypadku kradzieży lub zgubienia dokumentu potwierdzającego tożsamość, musimy koniecznie i niezwłocznie zastrzec go w ogólnopolskiej bazie Dokumenty Zastrzeżone. Dostęp do niej mają wszystkie banki w Polsce. Ogranicza to możliwość wykorzystania tych dokumentów do wyłudzenia pożyczki lub kredytu, wypożyczania samochodów i późniejszej ich kradzieży lub do zakładania spółek, które posłużą przestępcom do wyłudzania pieniędzy.



ZOBACZ TAKŻE


N
E
W
S
L
E
T
T
E
R