Autor: 2014-03-11

Psychologia długu - nie uciekaj od długów

Kiedy bierzemy kredyt lub pożyczkę z banku, kiedy pożyczamy małe czy duże kwoty od znajomych zwykle jesteśmy pewni, że będziemy w stanie spłacić wierzytelności. Rzadko zdarza się lekkomyślne nastawienie: „jakoś to będzie”. Jednakże zdarzenia losowe, takie jak utrata pracy czy niemożność zarobkowania na skutek choroby albo wypadku, mogą spowodować utratę źródła dochodu i tym samym płynności finansowej. To one sprawiają, że nie jesteśmy w stanie spłacać rat czy zwrócić krótkoterminowej pożyczki.

Psychologia długu - nie uciekaj od długów


Kiedy bierzemy kredyt lub pożyczkę z banku, kiedy pożyczamy małe czy duże kwoty od znajomych zwykle jesteśmy pewni, że będziemy w stanie spłacić wierzytelności. Rzadko zdarza się lekkomyślne nastawienie: „jakoś to będzie”. Jednakże zdarzenia losowe, takie jak utrata pracy czy niemożność zarobkowania na skutek choroby albo wypadku, mogą spowodować utratę źródła dochodu i tym samym płynności finansowej. To one sprawiają, że nie jesteśmy w stanie spłacać rat czy zwrócić krótkoterminowej pożyczki.

Taka sytuacja wywołuje frustrację, obniża się także nasza samoocena, popadamy w depresję, nie mogąc uwolnić się od myśli o długu.

Zachowania frustracyjne to między innymi:

  • zaciąganie kolejnych kredytów na spłatę już istniejących, co sprawia, że wpadamy w „spiralę długów”,
  • agresja wobec osób upominających się o dług lub agresja z przemieszczeniem, tzn. skierowana na osoby bliskie,
  • użalanie się nad sobą, angażowanie do pomocy mediów (radia, prasy, TV) i instytucji,
  • rezygnacja z jakiejkolwiek formy działania, przekonanie, że nic nie można zrobić, poczucie bezradności.

Każdemu z tych zachowań towarzyszą natrętne myśli o długu, a także wstyd i upokorzenie, że daleko nam do osób sukcesu, przekonanie o swojej nieudaczności, obwinianie siebie lub innych (także instytucji, przepisów, rządu itp.) za swoje niepowodzenia. Trudno jest żyć z trwale obniżonym nastrojem, w poczuciu nieszczęścia, gdy brak jest radości życia.

Psychologia na pomoc dłużnikom

Każdy psycholog stwierdzi, że najgorszym wyjściem jest ucieczka od problemu. A ucieczki w sytuacji zagrożenia być nie może, bo wcześniej czy później do drzwi dłużnika zawita windykator. Trzeba więc stawić czoła problemowi.

Najpierw należy pozbyć się poczucia wstydu z powodu niemożności spłaty wierzytelności. Trzeba sobie uświadomić, że w podobnej sytuacji jest wiele osób, że nie jest to niczyja wina  a przede wszystkim – wziąć odpowiedzialność za swoje decyzje. Taka postawa już wpływa na poprawę samopoczucia i dodaje energii do działania.

Następnie należy skontaktować się wierzycielem, przyznać się do trudności ze spłatą długu i wspólnie ustalić warunki spłaty, np. niższe raty czy zawieszenie czasowe spłaty. Warto tu wykazać się asertywnością i zgadzać się tylko na takie warunki, które jesteśmy w stanie wypełnić. Trzeba wiedzieć, że wierzycielowi najbardziej zależy na odzyskaniu pieniędzy, więc i w jego interesie leży pójście na ugodę.

Gdy sprawą zajął się już windykator, również należy podejmować rozmowy na temat  spłaty należności na warunkach możliwych do spełnienia. Chowanie głowy w piasek spowoduje tylko większe problemy: sąd, komornik, opłaty sądowe i komornicze, zajęcie majątku. Pogrążanie się w rozmyślaniach o kłopotach bez planu, jak z nich wyjść, niczego nie załatwia, a tylko pogarsza sprawę. Nie można sobie pozwolić na bezradność.

Tak więc tylko aktywna postawa i przekonanie, że panujemy nad sytuacją i jesteśmy w stanie wybrnąć z kłopotów, pozwala na racjonalne myślenie. Wiara we własne siły i możliwości to podstawa. Od długów na pewno nie uciekniemy. Dlatego należy podjąć takie działania, które pozwolą na wyeliminowanie zadłużenia



ZOBACZ TAKŻE

KATEGORIA: Jak spłacić dług
TAGI: długu

N
E
W
S
L
E
T
T
E
R