Autor: Kredyt Inkaso 2017-12-28

Nieregularny dochód a zarządzanie domowym budżetem

Własna firma, dorywcza praca, wynagrodzenie uzależnione od liczby godzin – to przyczyny, dla których nasz dochód bywa nieregularny, a domowy budżet jest zagrożony. Jak sobie radzić w takiej sytuacji?

Nieregularny dochód a zarządzanie domowym budżetem


Własna firma, dorywcza praca, wynagrodzenie uzależnione od liczby godzin – to przyczyny, dla których nasz dochód bywa nieregularny, a domowy budżet jest zagrożony. Jak sobie radzić w takiej sytuacji?

Marianna, 30 lat, fotograf, własna działalność
Przez pięć lat pracowałam w korporacji. Miałam etat, stały dochód i poczucie bezpieczeństwa. Okazało się jednak złudne. Zostałam zwolniona. Wtedy, niczym bohaterka niejednego filmu, przewartościowałam swoje życie. Od wielu lat chciałam być fotografem. Postawiłam więc na jedną kartę. Zapisałam się do urzędu pracy i rozpoczęłam starania o dotację na własną działalność gospodarczą – chciałam zostać fotografem ślubnym. Na początku było mi ciężko, bo dochód był niski i bardzo zróżnicowany. Po dwóch latach pracy mam już renomę i zapełniony terminarz na kolejny rok. Na papierze wszystko wygląda dobrze, choć zdarza się, że jakaś para wycofa się ze ślubu, inny klient nie zapłaci w terminie i budżet się nie spina. Prowadząc własną działalność, nigdy nie można mieć pewności, ile pieniędzy pozostanie w portfelu na dany miesiąc.
Dlatego zarządzanie domowym budżetem to dla mnie zbiór kilku zasad:
1. Ograniczam do minimum wysokość rachunków (podpisałam ekonomiczną umowę na telefon; oszczędzam wodę; pilnuję zużycia energii, nie mam telewizji kablowej).
2. Nie zaciągam kredytów (mieszkam „za czynsz” w mieszkaniu cioci, która ma dwa mieszkania; nie zdecydowałam się na żaden kredyt gotówkowy, bo nawet niska rata na miesiąc byłaby zbędnym i dużym obciążeniem dla budżetu).
3. Odkładam każdą nadwyżkę finansową (wychodzę z założenia, że dobrze mieć pieniądze na tzw. czarną godzinę).
4. Planuję wakacje poza sezonem (wtedy nie tracę zleceń i wypoczywam tańszym kosztem).
5. Żyję z kartką (jestem singielką i to dodatkowo motywuje mnie do rozsądnego gospodarowania pieniędzmi, bo jestem zdana sama na siebie).

Marcin, 35 lat, uczy rysunku i pracuje w call centre, ma umowy zlecenie
Mam dwie dorywcze prace. Popołudniami w tygodniu, przez kilka godzin, uczę dzieci rysunku w domu kultury, a w weekendy mam dyżury w call centre. Choć obie prace wykonuję na zlecenie, to staram się, aby miesięczny dochód był mniej więcej stały. Moja żona ma etat i to dzięki niej mogliśmy wziąć kredyt mieszkaniowy. Ja zdecydowałem się na dwie dorywcze prace, gdyż na co dzień zajmuję się dzieckiem, które dopiero zaczęło chodzić do przedszkola.

Jak planujemy domowy budżet, aby się spinał?
1. Budżet podzieliliśmy na dwie części: opłaty i pieniądze na życie mamy z wypłaty żony, a mój dochód odkładamy.
2. Kierujemy się zasadą najpierw opłaty, potem przyjemności.
3. Staram się, aby dorywcza praca przynosiła zarobki na określonym poziomie. Jeśli wypadają mi jakieś zajęcia z rysunku, to biorę dodatkowy dyżur w call centre.
4. Sprzedaliśmy samochód, aby nie generować zbędnych kosztów. Mieszkamy w dobrze skomunikowanej części miasta, więc utrzymanie auta byłoby zbędnym luksusem.
5. Rozwinęliśmy ze znajomymi bardzo dobrze działający system wsparcia. Wymieniamy się rzeczami i ubraniami dziecięcymi. Używane nie znaczy gorsze.

Katarzyna, 23 lata pracuje w sklepie, z wynagrodzeniem godzinowym
Studiuję, wynajmuję pokój w mieszkaniu z dwiema koleżankami na roku, próbuję utrzymać się sama w dużym mieście. Nie mogłam pozwolić sobie na bezpłatny staż, dlatego pracuję w sklepie z ubraniami na umowę zlecenie ze stawką godzinową. Umówiłam się na godzinowe minimum, które zapewnia mi utrzymanie, ale jeśli wiem, że zbliża się czas wzmożonych wydatków, staram się wziąć więcej godzin.

Mój budżet to kilka zasad:
1. Planuję budżet co najmniej z miesięcznym wyprzedzeniem. Muszę wiedzieć, czy będę potrzebowała dodatkowych pieniędzy w następnym miesiącu, czy też nie.
2. Wyszukuję zniżek, rabatów, promocji.
3. Nie posiadam kredytów ani kart kredytowych.
4. Staramy się z dziewczynami wspólnie gotować obiady.
5. Wychodzę, ale kontroluję wydatki – jeśli w jednym miesiącu kino, to już nie teatr. Korzystam z oferty kulturalnej, ale w ramach narzuconych sobie limitów budżetowych.

Nieregularny dochód nie musi oznaczać niestabilności finansowej, o ile jest częścią strategii na życie i mamy go pod kontrolą – potrafimy dorobić, zmniejszyć wydatki, zrezygnować z pokusy zakupów na kredyt czy z posiadania auta. Taki dochód mogą mieć tylko osoby, które potrafią zarządzać budżetem i oszczędzać nadwyżki. Osoby, które nie mają takich predyspozycji, muszą dążyć do sytuacji, w której wiedzą dokładnie jakim budżetem dysponują co miesiąc. W przeciwnym razie groziłaby im destabilizacja finansowa.



ZOBACZ TAKŻE

TAGI: budżet

N
E
W
S
L
E
T
T
E
R